Ciasto
Ciasto rozciągamy ręcznie, nigdy wałkiem. To nie jest przywiązanie do tradycji dla samej tradycji: wałek wygniata powietrze z brzegu i rant robi się płaski jak spód. Rozciągnięte w palcach ciasto zachowuje pęcherze, które w piecu rosną i przypiekają się w ciemne cętki.
Środek zostaje cienki i miękki, nie chrupiący jak krakers. Taka pizza najgorzej znosi czekanie, dlatego nie rozwozimy jej po całym mieście - tylko tam, gdzie zdążymy dojechać.

